Skip to content

XTB TRADEBEAT

USD wyraźnie silniejszy, mieszane nastroje w Europie

Wtorkowy poranek to przede wszystkim dalsze umocnienie amerykańskiego dolara - EURUSD zszedł głębiej poniżej bariery 1,16. Z kolei europejskie indeksy giełdowe nie ruszyły śmielej za nowymi rekordami na Wall Street. Rajd na nowojorskich indeksach był w dużej mierze napędzany przez pokaźne odbicie cen ropy. Pomimo mieszanego sentymentu na Starym Kontynencie bardzo dobry półmetek sesji ma za sobą WIG20.

Na Starym Kontynencie po mocnym otwarciu doszło do osłabienia nastrojów kupujących. Niemiecki DE30 minimalnie traci, francuski CAC40 (FRA40) znajduje się 0,12% pod poziomem wczorajszego zamknięcia, a włoski FTSE MIB (ITA40) zyskuje 0,1%. Po raz kolejny mocniej na czerwono świeci się hiszpański IBEX (SPA35) oraz brytyjski FTSE100 (UK100).

Dosyć nieoczekiwanie na warszawski parkiet zawitał większy optymizm, który pchnął notowania indeksu WIG20 w stronę tegorocznych szczytów.  Co więcej, pomimo początkowego entuzjazmu na europejskich rynkach akcyjnych, teraz mamy tam do czynienia z niezdecydowaniem, a inne benchmarki z regionu wyraźnie odstają od GPW - to sprawia, że odbicie w Warszawie jest jeszcze bardziej imponujące. 

Wciąż wysoko pozostają notowania ropy naftowej. Na wzrosty cen czarnego złota miał wpływ splot kilku czynników: spekulacje nt. przedłużenia porozumienia o ograniczenie podaży przez OPEC, spadające zapasy oraz aktywne wieże wiertnicze w USA, a ostatnio też aresztowania prominentnych osób w Arabii Saudyjskiej. Wyższe ceny ropy mogą mieć też daleko idące implikacje dla banków centralnych. 

Rajd na Bitcoinie spowolnił na początku tego tygodnia po tym jak nie udało się mu osiągnąć poziomu 8000 USD. W efekcie doszło nawet do wyrysowania się podażowej świecy, niemniej Goldman Sachs spodziewa się dalszych wzrostów. 

 Ten tydzień jest stosunkowo spokojny pod względem odczytów makroekonomicznych, niemniej takie tygodnie i tak często przynoszą podwyższoną zmienność. Dziś obok wystąpień przedstawicieli banków centralnych inwestorzy będą przyglądać się raportowi API nt. zapasów ropy naftowej w Stanach Zjednoczonych.

Wszelkie decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie powyższych informacji lub analiz podejmowane są wyłącznie na własne ryzyko. Powyższa informacja nie stanowi rekomendacji indywidualnej, a jakiekolwiek przedstawione w niej dane i analizy nie odnoszą się do indywidualnych celów inwestycyjnych, potrzeb ani indywidualnej sytuacji finansowej osób, którym zostały przedstawione.