Skip to content

XTB TRADEBEAT

Trump rozczarował dolarowe byki

Konferencja Donalda Trumpa okazała się być jednym wielkim rozczarowaniem dla dolarowych byków. W zasadzie nie poznaliśmy żadnych nowych szczegółów nt. planowanych reform gospodarczych, co wywołało osłabienie USD w stosunku do większości walut.

Przed startem konferencji dolar był w zdecydowanej ofensywie, jednakże im dłużej Trump milczał w kwestii gospodarczych, tym bardziej amerykańska waluta się osłabiała. W przypadku EURUSD nastąpiło odbicie z powrotem powyżej poziomu 1,06. Podobnie wygląda sytuacja w przypadku USDJPY, gdzie widzimy zwrot w kierunku poziomu 114. USDCAD prze natomiast coraz niżej i wybił poziom 1,32. Również nieco wigoru odzyskał funt - GBPUSD ruszył śmielej w kierunku 1,225. Wynik aukcji 10-letnich amerykańskich obligacji nałożył dodatkową presję na wyprzedaż dolara.

 Właściwie to dolar nie traci mocniej tylko wobec peso. Trump potwierdził, że podtrzymuje pomysł wprowadzenia "podatku granicznego", czyli opłaty przypominającej cło, co może być szczególnie dotkliwe dla meksykańskiej gospodarki.W efekcie USDMXN zameldował się na chwilę w okolicy poziomu 22. Obecnie obserwujemy cofniecie notowań - można się spodziewać, że ruch w dół jest po części spowodowany aktywnością meksykańskiego banku centralnego.

 Krytyczne komentarze Trumpa odnośnie wysokich cen leków postawiły pod presją notowania spółek biotechnologicznych, co pchnęło w dół cały indeks S&P500 (kontrakt na ten indeks jest dostępny na xStation pod symbolem US500). Jednakże trudno mówić o jakimś większym załamaniu, gdyż broniony jest poziom 2260 pkt. i nadal mamy do czynienia z sekwencją wzrostową.

Dziś poznaliśmy decyzję Rady Polityki Pieniężnej. Obyło się bez żadnych niespodzianek i zgodnie z oczekiwaniami rynku pozostawiono stopę referencyjną na poziomie 1,5%, który obowiązuje od marca 2015 roku. Na konferencji prasowej prezes NBP, Adam Glapiński, odciął się od spekulacji nt. podwyżek stóp w tym roku. Według niego wzrost presji inflacyjnej jest głównie powodowany przez ceny surowców energetycznych, dlatego też nie spodziewa się dynamicznego odbicia inflacji w najbliższych kwartałach.

Pomimo mocno negatywnego wydźwięku raportu DoE nt. zapasów ropy naftowej w USA (wzrost o niemal 4,1 mln brk). Warto też zaznaczyć, iż znacząco wzrósł import - do poziomu 1,8 mln brk. Co więcej, mocno podażowy charakter raportu podkreśla duży skok w produkcji - z 8,77 mln do 8,946 mln brk. Ceny czarnego złota jednak nie traciły po publikacji raportu. Wcześniej zaprezentowane szacunki API sugerowały spory przyrost zapasów, co może oznaczać, że rynek zdążył przygotować się na potwierdzenie tego sygnału ze strony DoE. Ponadto słabszy dolar jest pozytywnym czynnikiem dla cen. Ropa WTI jest obecnie notowana w pobliżu 52,60 USD, natomiast Brent 55,40 USD.

W trakcie sesji nocnej poznamy kilka odczytów niemniej jednak ich waga dla rynku walutowego powinna być dosyć mało znacząca. Wśród ciekawszy odczytów należy wymienić dane o rachunku bieżącym Japonii, a także indeks surowcowy banku ANZ dla Nowej Zelandii.

Wszelkie decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie powyższych informacji lub analiz podejmowane są wyłącznie na własne ryzyko. Powyższa informacja nie stanowi rekomendacji indywidualnej, a jakiekolwiek przedstawione w niej dane i analizy nie odnoszą się do indywidualnych celów inwestycyjnych, potrzeb ani indywidualnej sytuacji finansowej osób, którym zostały przedstawione.