Skip to content

XTB TRADEBEAT

Silny dolar, gorsze nastroje na Wall Street

W środę działały po przerwie świątecznej już niemal wszystkie główne światowe rynki. Po raz kolejny dolar pokazał swą siłę umacniając się przede wszystkim wobec euro, ale także w parze z funtem. Sesja na Wall Street przyniosła pogorszenie nastrojów, co mogło być wywołane przez niepokojące sygnały z Chin oraz rozczarowujące dane z amerykańskiego rynku nieruchomości.

Potencjalna gwałtowna deprecjacja juana jest jednym z największych ryzyk dla globalnego sentymentu u progu 2017 roku. Dziś, mniej więcej po godzinie 15 doszło do tak zwanego "flash crashu" - według kwotowań agencji Bloomberg kurs USDCNY podskoczył ponad poziom 7,00, czyli najwyżej od maja 2008 roku. Choć PBoC od razu zaprzeczył, że doszło do takiej gwałtownej zmiany w notowaniach pary, to wydarzenie mogło być jedną z przyczyn pogorszenia się sentymentu na Wall Street. Wcześniej pojawiły się doniesienia o możliwości obniżenia stopy rezerw obowiązkowych przez PBoC.

Figurą dnia były odczyty dotyczące indeksu podpisanych umów kupna domów w USA za listopad. Dane mocno rozczarowały, co może być niepokojącym prognostykiem dla rozwoju sytuacji na wtórnym rynku nieruchomości. Indeks w ujęciu miesięcznym spadł aż o 2,5%, podczas gdy konsensus celował we wzrost o 0,5%. Ponadto nie  udało się poprawić wyniku z października, kiedy to odnotowano odbicie o skromne 0,1%.

Brytyjski funt był dziś jedną z najsłabszych walut w G10 tracąc wobec dolara ponad 0,3%. Jedną z przyczyn słabości GBP mogły być raporty dotyczące perspektyw dla rynku nieruchomości na Wyspach. Zarówno Halifax, a także British Bankers’ Association (BBA) są pesymistyczni wobec prognoz dla tego sektora na 2017 rok.

W trakcie sesji azjatyckiej poznaliśmy kolejną paczkę danych z Japonii. Tym razem była to przede wszystkim produkcja przemysłowa oraz sprzedaż detaliczna. Dane na temat produkcji przemysłowej wypadły nieźle sugerując, że gospodarka rozwija się w zadowalającym tempie w mijającym IV kwartale bieżącego roku. Produkcja przemysłowa wypadła na poziomie 1,5% m/m za listopad, co było najwyższą ekspansją od 5 miesięcy, chociaż nieco mniejszą niż oczekiwał rynek na poziomie 1,7% m/m. 

Na ropie kontynuowane były dziś wzrosty. Tym razem impulsem do ruchu w górę były komentarze ze strony Wenezueli mówiące, że cięcia produkcji nastąpią od 1 stycznia przyszłego roku, czyli zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami. 

 Z uwagi, że poniedziałek był dniem wolnym w Stanach Zjednoczonych publikacja raportu API nt. szacowanej zmiany zapasów ropy została wyjątkowo przesunięta na środę. Zatem te dane poznamy już dziś o godzinie 22:30. O poranku, o godzinie 8 opublikowane zostaną natomiast bazowy odczyt nt. sprzedaży detalicznej w Norwegii. 

Wszelkie decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie powyższych informacji lub analiz podejmowane są wyłącznie na własne ryzyko. Powyższa informacja nie stanowi rekomendacji indywidualnej, a jakiekolwiek przedstawione w niej dane i analizy nie odnoszą się do indywidualnych celów inwestycyjnych, potrzeb ani indywidualnej sytuacji finansowej osób, którym zostały przedstawione.