Skip to content

XTB TRADEBEAT

IPO Saudi Aramco potrzebuje wysokich cen ropy

Podsumowanie:

  • Arabia Saudyjska chce wyceny Saudi Aramco na poziomie 2 bln USD
  • Rynek oczekuje IPO w drugiej połowie roku, ewentualne przesunięcie na rok następny
  • al-Falih chce dalszej współpracy pomiędzy producentami
  • Rosja chce zaintestować w Saudi Aramco
  • Prognozy instytucji finansowych są podzielone

Nie ma nic dziwnego w tym, że OPEC chce podtrzymać wysoko ceny ropy naftowej. Wyższe ceny surowca to wyższe wpływy do budżetów, możliwe dalsze inwestycje, które pozwolą na utrzymanie wysokich przypływów nawet w momencie niskich cen.

Ostatnio jednak za utrzymaniem wysokich cen stoi jeszcze jeden cel. Nie jest to konkretny cel OPEC, a Arabii Saudyjskiej, która szykuje się do największej publicznej oferty akcyjnej w historii. Ocenia się, że wycena Saudi Aramco może sięgnąć 2 bilionów dolarów. Sam minister ds. energii z Arabii Saudyjskiej powiedział, że moment na pierwszą ofertę publiczną nadejdzie wtedy, kiedy czas będzie odpowiedni. Co to oznacza? Arabia Saudyjska chce wycisnąć z ceny, co tylko może, nawet kosztem niższych przychodów związanych z ograniczeniem produkcji, przy tym samym zachęcając do tego innych producentów. Arabia Saudyjska wie, że nie wygra z amerykańskimi łupkami, ale stosując wciąż strategię wysokiego wydobycia mogłaby w dalszym ciągu tłumić próby odbicia tamtejszego sektora i próbować doprowadzić do szeregu bankructw. Nie należy zapominać, że cały sektor łupkowy w USA jest silnie lewarowany i potrzebuje ogromnych cen ropy, aby generować zyski po spłacie odsetek. 

Arabia Saudyjska ze sprzedaży akcji chce uzyskać 100 mld USD, co dałoby wycenę całej spółki na poziomie 2 bilionów dolarów. CEO spółki, Amin Nasser stwierdził, że spółka jest już gotowa do przeprowadzenia IPO, jedynie czeka na decyzję udziałowcy, czyli Królestwa Arabii Saudyjskiej. Wielu komentatorów wskazuje jednak, że chęć uzyskania wartości spółki na poziomie 2 bln USD może być ciężkie, dlatego rodzina królewska może chcieć przesunąć cały proceder na 2019 rok.

Nic więc dziwnego, że podczas wspólnego posiedzenia OPEC oraz Rosji w trakcie weekendu, minister ds. energii z Arabia Saudyjskiej stwierdził, że wspólne działania powinny nie tylko być potrzymane do końca tego roku, ale również przedłużone na rok kolejny. Z drugiej strony samo przedłużenie porozumienia nie wydaje się być pomysłem nietrafionym. Na rynek nie może trafić dodatkowe kilka mln baryłek na dzień ropy, gdyż doprowadziłoby to do prawdziwej wyprzedaży widocznej w 2008 roku. 

Okazuje się, że sama Rosja może przestać już naciskać na wcześniejsze wyjście z porozumienia. Okazuje się, że duża ilość funduszy emerytalnych z Rosji będzie chciała zainwestować w Saudi Aramco. Może to oznaczać intensyfikację współpracy pomiędzy obiema gospodarkami. 

Przy okazji warto zwrócić uwagę na ostatnie prognozy ze strony instytucji finansowych. Bank of America widzi szczyt popytu na ropę dopiero w perspektywie 12 lat. Dopiero w 2013 roku BofA widzi udział sprzedaży samochodów eletrycznych na poziomie 40%. Od 2020 bank spodziewa się spowolnienia wzrostu popytu. Oprócz tego, fundusze hedgingowe widzą cenę ropy na poziomie 80 USD za baryłkę, głównie ze względu na spadające zapasy. Z kolei Barclays wskazuje na to, że rynek skupia się tylko i wyłączenie na bieżących raportach, nie patrząc na oczekiwania, które wskazują na to, iż zapasy mogą zacząć rosnąć w drugiej połowie tego roku oraz w roku kolejnym.  Bank wskazuje na cenę 60 USD za baryłkę dla ropy Brent na koniec tego roku. 

link do pliku

Patrząc na cenę ropy na dłuższym horyzoncie czasowym, ale w krótkiej perspektywie prognozy, cena znajduje się przy bardzo ważnych oporach, jednak kluczowy trend wzrostowy nie został w jakikolwiek sposób naruszony. Patrząc na falę spadkową rozpoczętą w 2014 roku, obecnie możemy mieć do czynienia z korektą ABC, której zasięg znajduje się w okolicach 75 USD za baryłkę. Oprócz kilku miejsc oporu mamy również wyprzedanie pod względem wskaźnika RSI. Źródło: xStation5

Wszelkie decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie powyższych informacji lub analiz podejmowane są wyłącznie na własne ryzyko. Powyższa informacja nie stanowi rekomendacji indywidualnej, a jakiekolwiek przedstawione w niej dane i analizy nie odnoszą się do indywidualnych celów inwestycyjnych, potrzeb ani indywidualnej sytuacji finansowej osób, którym zostały przedstawione.