Skip to content

XTB TRADEBEAT

Bez Happy Endu na giełdach. Dolar w opałach. Mocny złoty oraz funt.

Dzisiejszy dzień w dalszym ciągu skupiał się wokół przeceny na giełdach, która związana wciąż jest z niepewnością co do reformy podatkowej w USA. Cierpi na tym także dolar, który jest dzisiaj jedną z najsłabszych walut. Dobrze natomiast sobie radzi funt, który od rana wspierany jest przez dobre dane z sektora przemysłowego. Na koniec sesji europejskiej ciekawie zrobiło się również na rynku złota.

Tydzień dla inwestorów giełdowych praktycznie na wszystkich kontynentach będzie bez happy end’u. W tym tygodniu To Europa rozpoczęła fazę korekcyjną na rynkach akcji, po czym dołączyła Japonia, a następie Wall Street, które broniło się przed przeceną najdłużej. Jednak również i tam podczas czwartkowej sesji humory inwestorów mocno zostały popsute przez rozczarowujące doniesienia ws. reformy podatkowej, gdzie najistotniejszym wątkiem jest przesunięcie obniżki głównej stawki podatku CIT dla przedsiębiorstw z 35 do 20% na 2019 rok.

Na GPW w tym tygodniu również byliśmy świadkami huśtawki nastrojów inwestorów. Silniejsze wzrosty z początku tygodnia, które doprowadziły indeks WIG20 w okolice kilkuletnich szczytów, w ostatnich daniach zostały w całości zniesione i to z nawiązką. Od szczytu indeks 20 największych spółek spadł już o ponad 4%, a dzisiaj zdecydowanie najsilniej w dół rynek ciągnęła spółka Eurocash.

Dolar był dzisiaj jedną z najsłabszych walut, a dodatkowy cios zadały mu dane o nastrojach konsumentów. Badania ankietowe UoM pokazują spadek indeksu ze 100,7 (zrewidowany w górę ze 100,1) do 97,8 pkt. pomimo oczekiwań wzrostu do 100,7. Dało to kolejny bodziec sprzedającym dolara, co doprowadzę parę EURUSD w pobliże newralgicznego poziomu cenowego zarówno z metodologii overbalance jak i Fal Elliotta.

Dziś dolar pozostaje dość słaby, jednak znacząco rosną rentowności amerykańskiego długu, gdzie dla 10-letnich obligacji widzimy ich wzrost dzisiaj z 2,34% do 2,4%. Powinno stanowić to czynnik negatywny dla polskiego złotego, ten jednak zyskuje dzisiaj do euro, dolara oraz franka. Silniejszy od złotego pozostaje jedynie funt. Analiza techniczna: EURPLN i USDPLN.

Produkcja przemysłowa w Wielkiej Brytanii nieoczekiwanie odbiła za wrzesień tego roku, co doprowadziło do wsparcia brytyjskiego funta. Z drugiej strony zauważyliśmy nieco gorszą kondycję sektora konstrukcyjnego, który zaliczył zdecydowane spowolnienie, nie tylko w porównaniu do poprzedniego odczytu, ale również oczekiwań, co odzwierciedla gorsze nastroje prezentowane przez indeks PMI. 

Dzisiaj pisaliśmy o tym, że fundamenty nie wspierają cen złota, przynajmniej tego realnego. Natomiast nie ma to nic wspólnego z falą wyprzedaży jaką widzieliśmy dzisiaj o godzinie 17:00, kiedy w 15 minut cena złota spadła o 8 USD. Generalnie ceny złota powinny rosnąć gdyż widzimy, że rynki akcji znajdują się w odwrocie, co wzmaga popyt na bezpieczne aktywa. Niemniej niekorzystnie dzisiaj na złoto wpływają notowania Tnote, które po udanej obronie oporu w postaci geometrii dziś kontynuują dynamiczniejsze wzrosty. Skąd jednak to tąpnięcie?

W ostatnich dniach pisaliśmy, że podczas, gdy wzrosty na Bitcoinie przyspieszają inne kryptowaluty pozostają mocno w tyle. Obecnie sytuacja diametralnie się zmienia i pozostałe wirtualne waluty prawie dogoniły już swojego prekursora. Przypomnijmy, że Bitcoin zatrzymał swoje wzrosty po wiadomości o wstrzymaniu aktualizacji SegWit2x. Można wywnioskować, że po fiasku z SegWit2x inwestorzy zdecydowali się ograniczać swoje zakupy Bitcoina i w rezultacie przenieśli swoje zainteresowanie na inne kryptowaluty.

Na koniec tygodnia warto również zapoznać się z kalendarzem na przyszły tydzień, aby lepiej przygotować się do tego, co może wydarzyć się po weekendzie. Tam głównie raporty inflacyjne będą determinować lokalne trendy.

Wszelkie decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie powyższych informacji lub analiz podejmowane są wyłącznie na własne ryzyko. Powyższa informacja nie stanowi rekomendacji indywidualnej, a jakiekolwiek przedstawione w niej dane i analizy nie odnoszą się do indywidualnych celów inwestycyjnych, potrzeb ani indywidualnej sytuacji finansowej osób, którym zostały przedstawione.